czwartek, 17 maja 2018








Nie było mnie.
3, 4, a może ponad 7 lat.
Idę i wracam, chociaż nie robię kroku.
Idę i wracam, 
i chociaż dookoła jest tak samo,
wszystko się zmienia.
Powoli i ostrożnie.

Kolory mogą być w środku i na zewnątrz.
I to wszystko możesz przedstawić w B&W,
a i tak zrozumiesz. 


/

To miało być pijaństwo,
a nastało otrzeźwienie umysłu.


/

I'm acting like I don't see every ribbon 
you used to tie yourself to me
King and Queen of the weekends
Ain't a pill that could touch our rush
But what will we do when we're sober?


/


[...] 
You'll find given the time
That I was all of the things you were trying to find



wtorek, 29 września 2015



zajmuje się nami stres
bardzo troskliwie i z sercem,
głowa nam wchodzi na głowę

syndykat masy upadłościowej


musisz, po prostu musisz.
udajesz, że Cię nie ma. 
przecież jesteś, jestem. tutaj. Dokładnie obok siebie samej.

wtorek, 30 czerwca 2015



tak szybko,
tak łatwo
zrobić z Ciebie cień

wybielić, zastawić, pozbawić konturu

a Ty nadal jeszcze myślisz,
że znaczysz,
że jesteś.



niedziela, 31 maja 2015










na głowach,
na rękach, 
na naszych aortach
nie ma już banderoli

a mało brakowało.


niedziela, 12 kwietnia 2015




oczekujemy: komplikacja
chcemy: łatwość

oczekując jednej odpowiedzi
otrzymujemy dwie

może nastąpi cudowne przeniknięcie
uda się, złapanie za końcówki zdań i kropki, w przeciwstawnych głowach
tonięcie w osoczu / prymitywna transparentność / 
przeskakiwanie atomów między palcami jednej i drugiej ręki

a może nie
i przestanie się czuć
nieodczuwanie
z zupełnie nieznanych przyczyn
atomy nie popłyną, pojawi się tekst / kurtyna / 
zapali się światło, będziesz doskonale wiedział: tam jest wyjście

więc bez nastawiania się
bo wieczność jest tylko w głowach

ale o tym już było.

było i o tym:
nie masz pewności i nie wiesz,
to najgorsze i najlepsze.



czwartek, 22 stycznia 2015


 


szczęście - przejście ostatniego levelu
ostatniej planszy
szczęśliwość jest skończona, wyczerpana
i nie ma nic
pozostaje nam wyjść, 
przyciskiem
trzasnąć drzwiami po cichu

czwartek, 27 listopada 2014





pochłanianie wszystkiego,
bez przejmowania się, 
bo i tak kiedyś nadejdzie to i tamto,
nie myśl, nie przywołuj tego przed czasem

człowiek, papierek lakmusowy
papierek po cukierku


niedziela, 21 września 2014



chcę lato tam głęboko,
znów mieć trawę we włosach, 
szum

u tried to destroy me.
he made me come alive,
we passed thousand stars.
You hold his work in u r hand.

czwartek, 28 sierpnia 2014

Poetyzmy pragmatyzmy




Spojrzał na mnie wzrok, ten, co prześwietla ścianę głowy,
odkrył chyba, że tam nie ma nic znaczącego.
Pamiętam, że było. Jakieś. Pytam, innymi słowy:
Gdzie jest własne odbicie? 
schowało się, przemknęło ruchem aerodynamicznym, 
Może jest gdzieś głębiej, o ile to możliwe,
może w sąsiadów piwnicy.


sobota, 16 sierpnia 2014

wtorek, 22 lipca 2014










czasem nie da się bez kolorów,
to po prostu nie pasuje,
nawet jeśli chcesz, tak mocno.
Potem chcesz nasycenia
ale wszystko blednie w mentalnym praniu wstępnym.
Wiruje czerń, chaber i gradient.
Myślisz sobie - czy aby teraz nie jest dobrze?


wtorek, 20 maja 2014


ja chciałam,
dlaczego nie spadasz? chciałeś przecież. Tak na dół. Ja chciałam też, innych rzeczy paru. Może chcenie to zbyt dużo. 

Nawet nie mam zdjęć, to gorsze niż nie mieć słów. Bo widzenie jest dłuższe, dłuższy jest język obrazu niż języka język, koniec końców. Koniec końców to dobry początek. Myślenie usypia.




Karolina, jesteś taką grafomanką. No ja nie mogę takich rzeczy czytać.
teraz teraz, prosto, lekko, po-wo-li, dzię-ku-ję!