wtorek, 11 grudnia 2012



bajki, trochę inne niż te, wymyślone.
Ale bez braków. Bez cieni. I wystarczyło zgasić światło.
Ciemny pokój. Coś tam jest, na pewno. 








adoracje,

w oczekiwaniu na Godota


czwartek, 6 grudnia 2012



______________________________________________________________



Nie ma nic lepszego niż rzeczywistość. Prawda. Odległość snów i odrealnień, nieskorygowanych charakterów i talii, bliskość niedoskonałości, prostoty nietkniętej konfuzją, poza matrycami.  Nie ma nic lepszego niż rzeczywistość. Przykucie do własnego bytu, taki przyjemny ciężar.

niedziela, 11 listopada 2012


Eliza, przynosi szczęście, ale nie w nadmiarze. Choruje.



Kiedyś był pryzmat, teraz perspektywy.



bardzo


pamięć wraca w nieoczekiwanych momentach




180° .  jesień otumania nieprzyjemnie ale miękko.



Są rany cięte, kłute i szarpane. I te, które są, po prostu. Tych nie ruszamy. Tylko maść z kotkiem.

sobota, 13 października 2012

niedziela, 7 października 2012

wtorek, 25 września 2012




~ ~ ~
You know like just travel, go backpacking, have experiences.
To see the world.
I just wanna have the time to figure out who it is that I am.
What I like.
Do things, try things.
Get out of my head for once.
Get out of my head for once.




sobota, 22 września 2012




Podobno jak jest goło to jest już sztuka. Jeszcze wtedy, gdy jest personalnie. I jak nie wiesz, o co chodzi. A wszystko wynika z przeżyć. Głębokich bardzo. Tak, zasadniczo, już tych z dzieciństwa.



wtorek, 4 września 2012

piątek, 24 sierpnia 2012





lubimy las.

nie ma
nadmiaru obrazów, 
i słów, które już były.

Wyłączone oczy, polifonia myśli.

środa, 20 czerwca 2012


najszczęśliwszy smutek,
Przekraczanie pewnych granic nie oznacza końca, bowiem zaraz okazuje się, że są i kolejne przed nami. Zawsze wydawało mi się, że musi gdzieś być koniec.